poniedziałek, 14 grudnia 2009
coraz bliżej święta, coraz bliżej święta...
...i w związku z tym piekliśmy z Mamą ciasteczka. To znaczy Mama piekła a ja jej pomagałem jak mogłem. Tylko trochę się denerwowałem, że Mama nie nadąża z wałkowaniem ciasta.
A jak ciasteczka już się upiekły, to musiałem je udekorować. Dostałem od Mamy specjalne kolorowe pisaki
A w następny weekend mamy ubierać choinkę. Już się nie mogę doczekać:))
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ale fajosko :)))
OdpowiedzUsuń